brexit boris johnsonW ostatnich dniach znacznie wzrosły szanse na kolejne przesunięcie daty Brexitu. Choć informacja ta brzmi wręcz absurdalnie to takie rozwiązanie staje się coraz bardziej prawdopodobne. Do przesunięcia może dojść w związku z utratą przez Borisa Johnsona większości w Izbie Gmin. Stało się to za sprawą odejścia z Partii Konserwatywnej jednego z byłych członków rządu – Phillipa Lee. Poseł Torysów z 27-letnim stażem zdecydował się na zasilenie szeregów Liberalnych Demokratów. Lee jest zdania, że Brexit za wszelką cenę do którego dąży Johnson jest niekorzystny dla Brytyjczyków. Obecna zmiana układu sił w Izbie Gmin daje opozycji znacznie większe pole manewru. Już w środę posłowie opozycji chcą złożyć wniosek o kolejne przesunięcie daty wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Tym razem datą opuszczenia przez Wielką Brytanię szeregów wspólnoty miałby być dzień 31 stycznia 2020 roku.

Zdaniem brytyjskiego premiera działania opozycji znacznie zakłócą przebieg negocjacji pomiędzy Londynem, a Brukselą. Ponadto Boris Johnson poinformował we wtorek, że podpisanie nowej umowy dotyczącej Brexitu byłoby możliwe już 1 października. To wówczas odbędzie się szczyt Rady Europejskiej. Zablokowanie bezumownego Brexitu sprawi, że negocjacje z Unią staną się znacznie trudniejsze. Polityk kolejne opóźnienie Brexitu określa jako bezcelowe.

Jak donosi The Telegraph propozycją opozycji miałaby być kolejna zmiana daty Brexitu. Zgodnie z doniesieniami posłowie opozycji sugerują, aby Brexit odbył się najwcześniej 31 stycznia 2020 roku. Boris Johnson w odpowiedzi na doniesienia o planach opozycji poinformował, że jego kontrą będzie zwołanie przedterminowych wyborów parlamentarnych. Wybory miałyby odbyć się już 14 października 2019 roku. Brytyjski premier po raz kolejny dodał, że Wielka Brytania opuści Unię Europejską 31 października 2019 roku bez względu na okoliczności.

Coraz więcej scenariuszy Brexitu

Liczba możliwych scenariuszy Brexitu rośnie w ostatnim czasie w zastraszającym tempie. Jednym z nich jest “no deal Brexit”, który miałby odbyć się już za niespełna 2 miesiące. Kolejny ze scenariuszy mówi o możliwości podpisania nowej umowy pomiędzy Wielką Brytanią, a Londynem. Równie prawdopodobne jest przegłosowanie w najbliższym czasie przez opozycję ustawy przesuwającej Brexit na styczeń. Co więcej – pojawiają się również głosy o możliwości złożenia wniosku o głosowanie nad wotum nieufności dla Borisa Johnsona oraz zmuszenie polityka do kapitulacji. Wówczas należałoby oczekiwać przedterminowych wyborów parlamentarnych, jednak ich data pozostawałaby w gestii brytyjskiego premiera.

Zacięta walka na brytyjskiej scenie politycznej sprawia, że dziś nikt nie zna odpowiedzi na pytanie o to kiedy Wielka Brytania opuści Unię Europejską. Sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie. Przejęcie pałeczki przez opozycje sprawia, że równie dobrze można już dziś zadać sobie pytanie czy do Brexitu w ogóle dojdzie. Wśród polityków opozycji znajdują się bowiem i tacy, którzy są zwolennikami zorganizowania kolejnego referendum unijnego.

(mm)

Źródło: The Telegraph

https://i0.wp.com/www.taniabrytania.uk/wp-content/uploads/2020/08/brexit-donald-tusk.jpg?fit=600%2C400&ssl=1https://i0.wp.com/www.taniabrytania.uk/wp-content/uploads/2020/08/brexit-donald-tusk.jpg?resize=300%2C200&ssl=1Mateusz MasłońAktualnościBorisJohnson,brexit,conservatives,jeremycorbyn,NoDealBrexit,PhillipLee,Tories,uk,UKinEUW ostatnich dniach znacznie wzrosły szanse na kolejne przesunięcie daty Brexitu. Choć informacja ta brzmi wręcz absurdalnie to takie rozwiązanie staje się coraz bardziej prawdopodobne. Do przesunięcia może dojść w związku z utratą przez Borisa Johnsona większości w Izbie Gmin. Stało się to za sprawą odejścia z Partii Konserwatywnej...Życie i praca w Wielkiej Brytanii - Aktualności, informacje, poradniki - Twój poradnik oszczędzania w UK!